На главную

Monika Żmijewska. Gazeta.pl . 2012. 20 июня

Bezgłowy dyrygent wskrzesza Szekspira. Lalkarze zjechali do Białegostoku [ZDJĘCIA] [Безголовый дирижер воскрешает Шекспира. Гастроли спектакля "Шекспир-лаборатория" в Польше]

Na spektakl Bolshoy Puppets Theatre, w którym Szekspir rozłożony jest na części i podany punkrockowo, tylu było chętnych, że wszyscy się nie zmieścili. Warto się wybrać do Białostockiego Teatru Lalek i poczuć na własnej skórze, że Międzynarodowy Festiwal Szkół Lalkarskich właśnie się rozpoczął.

Ten festiwal to ewenement na lalkarskiej mapie kraju, jedyny taki w Polsce. W Bialymstoku Akademia Teatralna organizuje go co dwa lata i właśnie przyszła pora na szóstą edycję. Znów w mieście pojawili się studenci z najróżniejszych krajów świata (w tym roku z 14, m.in. z Japonii, Rumunii, Rosji, Chorwacji Francji, Ukrainy, Bułgarii, Iranu). Niektóre szkoły do Białegostoku przyjeżdżają od lat, co roku dołączają też kolejne, by pokazać innym swoje umiejętności, wymienić się doświadczeniami. Na festiwalu korzystają też białostoczanie - sporo jest plenerowych spektakli otwartych dla publiczności, warto też zaglądać do niedzieli włącznie do Akademii Teatralnej i Białostockiego Teatru Lalek - na większość spektakli jest też pula miejsc dla gości wprost z ulicy.

W BTL za każdym razem przywita wszystkich wystawa scenografii, przygotowana przez studentów scenografii z ASP z Wilna, którą otwarto po południu we wtorek, podczas oficjalnej inauguracji festiwalu. Ale festiwal tak naprawdę zaczął się już kilka godzin wcześniej - gdy swoje spektakle zaprezentowali gospodarze - studenci białostockiej akademii. Spotkanie z wystawą i ze spektaklami, to za każdym razem zaskoczenie, jak otwarty i przekraczający ramy gatunku może być teatr lalek, nawet jeśli na swój sposób się powtarza i miksuje konwencje. W BTL lalki siedzą na kupce cukru, piasku, wiszą nad głowami spacerujących, są wielkości kciuka, albo bardzo duże. Mogą być nimi odpowiednio wygięte zwierzęce kostki, druciki, kawałek folii.

Lalką - jak pokazali aktorzy Rusłana Kudaszowa z Teatru Bolshoi - może być uformowany siennik, przyczepiony do stóp i zasłaniający aktora, może być chustką, czapką, kawałkiem wyciętego papieru. Lalką może być wreszcie aktor, animowany za pomocą czerwonej nitki. Rosjanie, który swoim ciekawym "szekspirowskim laboratorium" zainaugurowali oficjalnie festiwal pokazali, że dramaturga sprzed kilku stuleci można ożywić punkrockowym klimatem, a jego sztuki zmieszać w jedno, doprawić humorem i surrealizmem. "Otella" mogą więc przypomnieć zblazowani machos na krzesełkach, kokietujący chustką, "Króla Leara" zagra manekin z siennika, czarownicom z "Makbeta" wystarczy czerwona nitka, a wszystkim zawiaduje bezgłowy dyrygent w uniformie, który przesuwając kotary z folii, otwiera jakby kolejne rozdziały z szekspirowskiego dorobku i serwuje kolejne scenki.

"Shakespeare laboratory" rosyjski teatr zagra we wtorek jeszcze o 21, o tej samej godzinie, ale w Akademii Teatralnej studenci białostoccy pokażą "Freier Tanz".

W środę przewidziano kilka spektakli kameralnych oraz dwa plenerowe . O godz. 10.45 i 11.45 na placu przed BTL "Puncha" pokażą studenci z Stuttgartu, a o godz. 18 na Rynku Kościuszki zaprezentują się Japończycy ze spektaklem "Wonder of Karakuri Ningyo".

© 1955-2016 ГУ «Санкт-Петербургский Большой театр кукол»
Powered by V.Sergeevskiy